Urlop tacierzyński

W Polsce urlop najczęściej biorą matki. Wynika to poniekąd z przyczyn biologicznych (na przykład karmienie piersią), a poniekąd kulturowych (przyjęte jest, że to mężczyzna utrzymuje dom i zarabia na rodzinę). Jednak urlop tacierzyński powoli zaczyna być normą również w Polsce.

Droga do tego jeszcze bardzo daleka, ale w porównaniu z czasem kilkadziesiąt lat temu – mężczyźni coraz chętniej po taki urlop sięgają. Również dlatego, by ulżyć kobiecie na przykład w szczególnie dla niej trudnym okresie połogu. Wniosek o urlop tacierzyński może składać pracownik do swego pracodawcy i o ile tylko spełnia on wymogi formalne, urlop taki musi zostać przydzielony.

By takie wymogi zostały spełnione, potrzebnych jest kilka dokumentów. Po pierwsze akt urodzenia dziecka, a po drugie oświadczenie, że nie pobiera się już zasiłku macierzyńskiego. Składając wniosek trzeba również zaznaczyć, ile ten urlop ma trwać. Warto jednak zaznaczyć, ze urlop ojcowski i tacierzyński to nie to samo pojęcie. W przypadku mężczyzn wyróżnia się właśnie te dwa rodzaje urlopów.

Urlop ojcowski, zgodnie z przyjętymi zasadami, wynosi 2 tygodnie. Ma być on formą pomocy matce, szczególnie w okresie połogu. Są jednak ograniczenia, by skorzystać z tego urlopu. Wprawdzie niekoniecznie trzeba być ojcem dziecka (może to być adoptowane dziecko), ale należy pozostawać w związku z małżeńskim z jego matką.

Urlop tacierzyński może być znacznie dłuższy niż ojcowski. Obowiązuje on w wypadku, gdy matka dziecka nie wykorzysta całego urlopu macierzyńskiego. Może więc przysługiwać na krótszy bądź dłuższy okres czasu.