Wyrównanie szans dla dzieci z biednych rodzin.

Badacze społeczni alarmują: to z biednych dzieci, pochodzących z patologicznych środowisk wyrastają dorośli, którzy te patologiczne sytuacje tworzą. Aby zapobiec temu niekończącemu się pasmu biedy i podziałowi społeczeństwa, trzeba dbać o zwiększenie dostępu biedniejszych dzieci do edukacji, a tym samym lepszej pracy. Należy unikać sytuacji, gdy dziecko bezrobotnych rodziców, samo staje się bezrobotnym.

Nierówności społeczne dotyczą szczególnie wsi i małych miejscowości. To tu dzieci szybciej zaczynają pracę i szybciej kończą edukację Rodzice nie mają środków do tego, by dziecko kształcić, nawet jeśli tego chcą. Edukacja wydaje się darmowa, ale na wyższym etapie kształcenia oznacza dojazdy, no i oczywiście kosztowne jest wyposażenie szkolne. Do tego – im dłużej dziecko się uczy, tym dłużej jest na utrzymaniu rodziców. Dlatego wielu działaczy apeluje, by stworzyć programy do opieki nad takimi dziećmi, umożliwić im kształcenie i pomóc, jeśli ze względu na swoje pochodzenie, mają problemy w szkole.

Zajmować się tym powinny nie tylko bezpośrednio szkoły, ale także wszystkie ośrodki związane z nauką i kulturą, takie jak ośrodki kultury czy biblioteki. Równy dostęp do edukacji gwarantuje obywatelom konstytucja, niestety często ten zapis jest martwy. Tylko działania i inicjatywy lokalne pozwolą na jego pełną realizację. Część pieniędzy z budżetu państwa powinno i jest przeznaczone na pomoc dzieciom z biedniejszych rodzi i na stypendia dla nich. Istnieje szereg konkursów, których celem jest wyłapywanie talentów wśród tych, którzy nie mają środków, by samodzielnie je rozwijać.